The Settlers 7: Droga do Królestwa - Recenzja

PC

Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Settlers 7 Piętnasty wiek na Śląsku z pewnością był wesoły. Lokalne przepychanki miedzy władykami, cztery krucjaty husyckie, kilka epidemii , pełno kurewstwa i chamstwa. Kto miał pieniądze stawiał sobie gustowny, warowny zameczek, kto pieniędzy nie miał, przy budowie owego zameczku harował. Wkrótce warowni  stało tak gęsto, że z murów obronnych każdego poranka poczęto sobie machać i słać pozdrowienia. Mówiąc krótko:  cud,  miód i orzeszki... Jako, że krucjaty udane były średnio, łupów niewiele, za to cięgi w Czechach zbierano potężne, władykowie pilnie potrzebowali gotówki...Raczej prędzej niż później, ktoś mający łeb na karku wpadł na genialny pomysł, co by sąsiadów biedniejszych napaść, gród spalić, mężów na pal wsadzić a kobiety zgwałcić. Swój plan prędko w czyn wdrożył i wszyscy po łbach zaczęli prać się równo.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ano dlatego, że obraz ten, jak żywo przypomina mi nową odsłonę Setlersów. Może bez epidemii, gwałcenia i wbijania na pal, ale reszta z grubsza się zgadza. Mamy krucjatę, całą masę rycerstwa, jeszcze więcej zameczków, podbijanie i oczywiście bogacenie się.

Że niby wstępniak z dupy? Myślę, że lepiej napisać taki, niż po raz kolejny wałkować, jaka to wspaniała była pierwsza/ druga/ trzecia część Setlersów, ile godzin przy niej spędziłem i nocy zarwałem.  Względnie żalić się całemu światu, że kiedyś były prawdziwe gry, wymagające i z przesłaniem, a teraz liczy się tylko grafika, poligony, shadery itd. Gry są jakie są i tylko cieszyć się trzeba, bo stają się coraz lepsze.  Przechodząc do sedna…

…Matka jest tylko jedna. I szanować ją trzeba, ale ja nie o tym. Miała być recenzja, i recenzja będzie. The Settlers 7 jest grą wyśmienitą, Blue Byte po raz kolejny odwaliło kawał dobrej roboty.

1

KAMPANIA, CZYLI JAK ZOSTAŁEM KRÓLOWĄ…

W rybie fabularnym mamy 12 misji przedstawiających historię księżniczki Zoe. Zostaje ona wysłana do Tandrii, ciemiężonej przez tamtejszych władców. Historia do ambitnych nie należy i choć przewidywalna do bólu, posiada specyficzny klimat. Poziom merytoryczny dialogów też nie jest wysoki, ale postacie wyraziste i opowieść bardzo szybko nas wciąga.

W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na polski dubbing, który jest bardzo dobry. Głosy postaci są naturalne, świetnie komponują się z klimatem gry. Zastanawiam się, czy specyficzne bełkotanie żołnierzy  również tłumaczono…

Fabuła jest jednak tylko tłem dla rozgrywki. A ta prezentuje się rewelacyjnie i rewolucyjnie!  Pierwsze trzy misje pełnią rolę tutoriala, poznajemy w nich podstawy gry i staramy się nie usnąc z nudów. Jednak później sytuacja ulega diametralnej zmianie.

MECHANIKA ROZGRYWKI

Każdą misję rozpoczynamy z jednym zamkiem, małą ilością surowców, podstawowymi budynkami i kilkoma poddanymi. Mapa podzielona jest na prowincje które podbijamy by wydobywać nowe zasoby, niezbędne do rozbudowy naszego imperium.  I tutaj nastąpiła pierwsza zmiana, nie ma mgły która zasłaniała wrogie prowincje w poprzednich częściach. Możemy bez przeszkód obserwować całą mapę, ruchy wrogich wojsk mamy jak na dłoni. Drugą zmianę w rozgrywce możemy zaobserwować rozbudowując osadę. Budynki są pogrupowane  według przeznaczenia, chcąc założyć kopalnię złota najpierw budujemy górską chatę, a dopiero później dostawiamy do niej kopalnię właściwą. Tak samo jest ze wszystkimi warsztatami rzemieślniczymi. System jest dopracowany i przemyślany, wszystko działa tak jak powinno. Są trzy poziomy rozbudowy budynków, zwiększające ich wydajność bądź możliwości. Transport odbywa się systemem warsztat –magazyn-warsztat.  Czasem znacząco wydłuża to czas budowy nowego budynku, kiedy tragarz dwa razy pokonuje tą samą drogę.

2

PRESTIŻ, TECHNOLOGIA I LOGISTYKA

W grze mamy dwie wariacje na temat drzewek technologicznych. Pierwszym z nich jest poziom prestiżu. Im wyższy tym więcej nowych typów budowli możemy postawić, rozbudować budynki i postawić lepsze mury obronne. Punkty prestiżu dostajemy między innymi, za podbój nowych terytoriów, odkrywanie technologii, stawianie elementów dekoracyjnych. Drugą możliwością zdobycia nowych technologii są mnisi. Budujemy klasztor i wysyłamy mnichów do biblioteki z zadaniem odkrycia konkretnego ulepszenia. Możemy również wysyłać ekspedycje handlowe do odległych krain i prowadzić z nimi handel.

HAJDA NA KOŃ, CZYLI SŁODKA WOJENKA

System walki jest bardzo prosty. Mamy generała który prowadzi żołnierzy. Możemy ich nająć w karczmie(tylko dwa podstawowe typy jednostek) bądź w koszarach. Ta druga opcja jest znacznie bardziej opłacalna. Koszary możemy wybudować dopiero po odblokowaniu odpowiedniej opcji w drzewku prestiżu. Po rozbudowie koszar możemy produkować nowe typy jednostek. W grze możemy zaciągnąć, pikinierów, muszkieterów, rycerzy(konnica), armaty i chorążych. Dzięki obecności chorążego w naszym oddziale, jednostki atakują silniej i lepiej się bronią, pozostałe typy wojsk nie wymagają chyba objaśnienia. System walki jest bardzo prosty, wskazujemy cel ataku naszemu generałowi, a resztę robi za nas komputer. Wygrać misję możemy na dwa sposoby. Pokonujac wrogów, bądź zdobywając gwiazdki za osiągnięcia. Kiedy mamy ich odpowiednią ilość zaliczamy misję.

GRAFIKA I DZWIĘK

Graficznie jest świetnie. Wszystko jest bajkowe, kolory pastelowe, słoneczko świeci, chmurki płyną, nasze wojska maszerują. Nie ma się do czego przyczepić. Z muzyką bywa różne.  Coś tam niby brzdąka w tle, czasem nawet wyje, ale szału nie ma. Zwyczajnie nie przeszkadza i wpasowuje się w klimat gry. Za to dźwięki postaci są świetne, ale o tym pisałem już wyżej, więc nie będę się rozwodził.

3

MINUSY i BŁĘDY

Wspominałem już o systemie transportu który nie jest doskonały. Brakowało mi również możliwości przyspieszenia czasu, czasem zwyczajnie siedziałem i czekałem, aż poddani wypełnią wszystkie wyznaczone im zadania. Błędów nie zauważyłem żadnych. Wszystko działało tak jak powinno, nic nie psuło rozgrywki.

PODSUMOWANIE

The Settlers 7 jest grą udaną I bardzo przyjemną. Rozgrywka wciąga, grafika urzeka, muzyka nie przeszkadza. Jest miło i przyjemnie.  Nawet mojej współlokatorce się podobało i wisiała mi czasem nad głową, stwierdzając , że „ładnie wygląda”. Szkoda, że kampania jest taka krótka, bo chętnie popodbijałbym nowe królestwa.  Jednak niebawem powinniśmy dostać dodatek z kolejnym wątkiem fabularnym, tymczasem pozostaje tryb multiplayer i i pojedyńcze misje. Grę gorąco wszystkim polecam. Dużo dobrej zabawy i kilka dni wyrwanych z życiorysu. Było warto.


Plusy:

+świetna, baśniowa grafika

+rewelacyjny dubbing

+klimat

+wciągająca rozgrywka

+ciekawe innowacje

+settlers!

Minusy:

+brak przyspieszacza

+kampania mogła by być dłuższa*

+muzyka nie powala*

*Dwa ostatnie minusy są trochę na siłę. Jestem tego świadom:).


OCENA KOŃCOWA: 8,5/10

Fani serii, mogą doliczyć sobie jedno oczko :).

 

Na koniec, chciałem się ze wszystkimi przywitać. W ekipie jestem już od dłuższego czasu, ale do tej pory zajmowałem się technicznymi sprawami. Teraz miałem trochę wolnego, więc postanowiłem skrobnąć większy tekst. Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.

Łukasz Wajda

 


Komentarze (1)add
85
...
Napisane przez Octane PL , czerwiec 09, 2010
dział pc nareszcie ruszył!!! ciesze się bardzo smilies/cool.gif recka bardzo dobra - settlersi od zawsze ciągnęli mnie do blaszaka - na dwójce się w sumie wychowałem. Po recenzji chyba trzeba będzie zainwestować w jeden z niewielu zakupów na piecuszka smilies/smiley.gif
Zgłoś nadużycie
głosuj na -
głosuj na +
Głosy: +0
Napisz Komentarz
zmniejsz | powiększ

busy
Najnowszy podcast
Najnowsza audycja

Najnowsze recenzje

Mafia II Demo - Pierwsze Wrażenia 11 sierpnia 2010, 20.15 Łukasz Wajda Multiplatformowe
Mafia II Demo - Pierwsze Wrażenia
Od wczoraj użytkownicy X360 i PC mogą cieszyć się Demem Mafia II. Osoby grające na PS3 muszą jeszcze poczekać (sprawdzałem przed chwilą, nie ma). Nie byłbym sobą, gdybym nie zassał demka ze Steamu, zaraz po jego
LIMBO - recenzja 29 lipca 2010, 19.41 Tomasz Pytlos Xbox 360
LIMBO - recenzja
LIMBO - pozycja, na którą czekały rzesze graczy, w końcu wdarła się szturmem na rynek Xbox Live. Niewiele myśląc, bo w zasadzie nad czym tu myśleć, wysupłałem ze swojego wirtualnego portfela niemałą kwotę1200
Alien Breed: Impact - recenzja 20 lipca 2010, 02.08 Michał Głowaczewski Multiplatformowe
Alien Breed: Impact - recenzja
Jakiś czas temu obiecaliśmy Wam recenzję „Alien Breed: Impact”, ale natłok obowiązków (znaczy się: leżenie brzuchem do góry i chłeptanie zimnego piwka) nie pozwolił nam przysiąść na dłużej do tej pozycji
Alpha Protocol - recenzja 16 czerwca 2010, 22.48 Michał Głowaczewski Multiplatformowe
Alpha Protocol - recenzja
Kiedy pojawiły się informacje o tym, że firmy Obsidian Entertainment oraz Sega zamierzają wspólnie stworzyć nową grę RPG, byłem wniebowzięty. Od pierwszych doniesień o projekcie "Alpha Protocol" minęły cztery l
The Settlers 7: Droga do Królestwa - Recenzja 09 czerwca 2010, 21.20 Łukasz Wajda PC
The Settlers 7: Droga do Królestwa - Recenzja
Piętnasty wiek na Śląsku z pewnością był wesoły. Lokalne przepychanki miedzy władykami, cztery krucjaty husyckie, kilka epidemii , pełno kurewstwa i chamstwa. Kto miał pieniądze stawiał sobie gustowny, warowny

Najnowsza publicystyka

Wielki Tatuś i filozofia Ayn Rand (część 2) 06 lipca 2010, 17.16 Piotr Kochanowski Publicystyka
Wielki Tatuś i filozofia Ayn Rand (część 2)
Zapraszam wszystkich do drugiej części publicystyki Piotra Kochanowskiego poświęconej Ayn Rand, "Atlasowi Zbuntowanemu" oraz powiązaniom z serią Bioshock. Piotrek jak zwykle trzyma poziom, przeraża wiedzą i dołuje
Wielki Tatuś i filozofia Ayn Rand (część 1) 09 czerwca 2010, 20.00 Piotr Kochanowski Publicystyka
Wielki Tatuś i filozofia Ayn Rand (część 1)
Zapraszam na kolejną porcję publicystyki w wykonaniu Piotra Kochanowskiego. Tym razem przyjrzymy się dokładniej twórczości Ayn Rand, a konkretniej jej największemu działu pt "Atlas zbuntowany" oraz licznym analogiom
PEGI a sprawa polska 02 maja 2010, 13.45 Michał Głowaczewski Publicystyka
PEGI a sprawa polska
Czyli co nieco o grach przeznaczonych wyłącznie dla osób dorosłych, jak także systemie PEGI oraz problemach z jakimi muszą borykać się przychylni mu dystrybutorzy. Do tego ciekawy komentarz posłanki Elżbiety Radz
Silent Hill i Drabina Jakubowa 27 kwietnia 2010, 18.39 Przemysław Radwan Publicystyka
Silent Hill i Drabina Jakubowa
Silent Hill i Drabina Jakubowa to kolejna publicystyka Piotra Kochanowskiego na którą mam wielką przyjemność wszystkich Was serdecznie zaprosić. Tekst i tym razem jest kopalnią informacji i ukazuje liczne patenty z s
Stephen King i seria Silent Hill 08 kwietnia 2010, 10.20 Przemysław Radwan Publicystyka
Stephen King i seria Silent Hill
Mam dziś przyjamność zaprosić wszystkich Was do przeczytania bardzo ciekawej publicystyki Piotra Kochanowskiego traktującej o licznych powiązaniach serii Silent Hill z twórczością Stephena Kinga. Wielkie dzięki Pi

Ostatnio komentowane:

Audycja 89/ Mafia II, Kane and Lynch 2 (4 komentarze) poniedziałek, 06 września 2010
FF XIII sprzedało się lepiej na PS3 (1 komentarze) sobota, 04 września 2010
Jak włożyć stary dysk w Xboxa 360 S (1 komentarze) sobota, 04 września 2010
Ps3 "spiracone"? (1 komentarze) piątek, 03 września 2010
Świeżutki trailer Mortal Kombat (2 komentarze) środa, 01 września 2010
Niesamowity filmik F1 2010 (1 komentarze) wtorek, 31 sierpnia 2010
1.5 miliona preorderów Halo: Reach (2 komentarze) wtorek, 31 sierpnia 2010
Pełna lista aut NFS: Hot Pursuit (3 komentarze) poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Xbox Fun Day 2010 już za nami (2 komentarze) poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Jutrzejsza audycja odwołana (5 komentarze) poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Najnowsze wpisy na blogu